Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
24 posty 2378 komentarzy

fretka

fretka - Dresiara

Doprowadziła...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rozmawiają dwóch facetów - Podoba Ci się moja żona - Tak. - To ukrój sobie jeszcze kawałek

 

Jak tylko wydarzy się coś strasznego, związanego z przemocą w rodzinie , z pewnością usłyszysz gdzieś w komentarzach: doprowadziła. Mężczyźni są bardziej podatni na przemoc fizyczną, a kobiety są bardziej podatne na emocjonalne znęcanie się: będą ranić, nękać, bzyczeć. Niech te baby w końcu staną przed sądem za wymuszanie  wyrzucenia choinki pod pretekstem, że jest 1 maja na podwórku.

Ta myśl może brzmieć na różne sposoby. Na przykład tak. Mężczyzna nie jest niewolnikiem ani poddanym. Jest wolnym człowiekiem, swoim własnym panem, gdzie chce tam i leży. I tylko on zdecyduje, kiedy wyrzuci choinkę, a jeśli tobie, kobieto, się nie podoba to masz wybór: walizka-stacja-matka.

Albo tak. Na przykład, mężczyzna jest bardzo słaby emocjonalnie, ma pewne guziki, które wy, kobiety, źle wykorzystujecie. Jeśli brzęczysz nad uchem od dwóch miesięcy, jak chłop może się przed tobą uchronić? Tylko przez bicie. Uważaj i doceń nas, w przeciwnym razie wszyscy wyginiemy wkrótce, jak mamuty.

Albo inaczej: mężczyzna - on jest głową domu, jeśli ty, głupia kobieta do tej pory nie zauważyłaś. Wyrażając swoje roszczenia, krytykując mężczyznę i pytając go  umniejszasz jego godność. Wątpisz w niego jak lidera. Dlatego nie możesz być uważana za sprawną żonę, znasz kierunek „walizka-stacja-matka”. Widzisz, jak wszystko jest płynne i proste?

A co obserwujemy w życiu, towarzysze? W życiu obserwujemy, po pierwsze, że nie ma wyraźnego rozróżnienia między przemocą fizyczną i psychiczną. Tam, gdzie jest przemoc fizyczna, psychologiczna jest również obecna. Mężczyzna też może obrażać i krzyczeć a jeszcze pobić na dodatek. A może myślisz, że ‘’sprzedaje ci kokosy’’ ze słowami: jeśli pozwolisz, moja droga MaryVanna, otrzymać ode mnie to małe limo pod okiem o kolorze dojrzałej śliwki z głębokim uznaniem? Nie, krzyczą i wyzywają w ten sam sposób, co tu kryć.

Po drugie, mężczyzna rzeczywiście nie jest niewolnikiem. Jest zwykłym człowiekiem i jeśli otrzymuje mniej więcej taką samą pensję jak żona, to jest także partnerem, jak mówili w starej reklamie z lat 90. W związku z tym ma szereg obowiązków, choć nie mówimy o tym głośno. Gdyby po prostu raz nie umył kubka, dobra żona nic nie powie. Ale jeśli kubek nie jest zmywany codziennie, ale po prostu rzuca się do zlewu, a tam żałośnie pływa w kałuży mleka i fusów, jest to już obrzydliwe. Ponieważ jest to nowy obowiązek, który został powieszony na żonę. A ona, pamiętajcie, też nie jest niewolnikiem.

Co więcej, jeśli zakaz obejmuje wszelkie przejawy niezadowolenia, to co z mężami, którzy wymagają od swoich żon utraty wagi? Zmienić garderobę? Zapuścić włosy? I jest dokładnie tyle mężów, ile żon narzekających na rozrzucone po pokoju skarpetki i niepodniesione sedesy. Mimo to musimy jakoś ustępować sobie nawzajem, a nie tylko grozić wirtualną walizką.

Powiem wam również, że czasem dla usprawiedliwia przemocy używana jest nawet magiczna formuła: uczył dla sprawy. Podobno oszukiwała (lub próbowała) lub nie wypełniała swoich matczynych obowiązków, piła, nie spędzała nocy w domu. Lub coś takiego. Ale w tych przypadkach mężczyzna ma niejako prawo do wyrażania niezadowolenia, jak mu się podoba. Choć i pięściami. A od kobiety w takich przypadkach wymaga się delikatności, patrząc mu w oczy i płacząc. Bądź tak bajecznie miły, Misza, nie pij lub: idź, mój Miszenka w końcu do pośredniaka. Ciężko mi samej pracować już piąty rok. Wolni ludzie mogą swobodnie chodzić, więc idź. Żona nic nie mówi mężowi, a mąż nic nie mówi żonie.

Drugi punkt związany jest z cechami technicznymi mężczyzn, jako stworzeń bardziej kruchych, delikatnych, skłonnych do wczesnego wyginięcia. Oczywiste jest, że zdrowie wszystkich ludzi, zarówno mężczyzn, jak i kobiet, jest dla nas priorytetem. Ale jest jedno poważne ALE.

Mówią, że kobieta będąca obok mężczyzny, który ją obraża sama toto lubi. Takie mają gierki w przeciwnym razie dlaczego po prostu nie odejść? I tutaj mogę zadać to samo pytanie obrażonym przez złe kobiety. Dlaczego zamiast odchodzić w dobrze znanym kierunku walizka-matka, ten mężczyzna nadal żyje ze swoim oprawcą?

Trzeci punkt dotyczy męskiego lidera. I niekwestionowany autorytet. Jak można się domyślać, powinien on opierać się na określonych cechach, a nie na obecności penisa w spodniach. Lider powinien być jednogłośnie wybrany najbardziej odważnym, inteligentnym i dobrze zarabiającym, a nie tylko człowiekiem. Tu zaczynają się problemy.

Faktem jest, że kobiety z myślą „mój mąż jest głową wszystkiego” naprawdę istnieją. Są skromne, uczynne i uśmiechnięte, ale mają jedną wadę. Wszystko to działa głównie wtedy, gdy mąż jest rzeczywiście lokomotywą - zarówno fizyczną, psychiczną, jak i finansową.

Gdy tylko mężczyzna z jakiegoś powodu zakwestionuje status mężczyzny jako lidera: niskie wynagrodzenie, utrata pracy, problemy zdrowotne, taka kobieta zaczyna histerię, żąda i zmusza emocjonalnie. Ale co mogę powiedzieć, niektórzy dosłownie wykańczają  mięczaka, rozmazują go jak owsiankę na talerzu. Sama to widziałam. Ale tu taka sprawa. Jeśli wybrałeś kobietę, uderzyłeś w nią instynktownie, to dlaczego się dziwisz, gdy zamiast samca alfa wykrywając podróbkę  kobieta zaczyna ci tupać i robić miejsce dla nowego pawiana? A jeśli wybierzesz kobietę, która myśli nie instynktownie, ale z powodu rozumu, natychmiast tracisz tytuł goryla alfa. No i twoje szanse w ciężkich czasach rosną…

No i wiesz, co myślałam ostatnio? Pogoda w domu to przecież wspólna sprawa. I ile nie pisz transparentów takich jak: kobieta opiekunka domowego ogniska! Lub: zaopiekuj się mężczyzną, wkrótce go nie stanie! – to miecz obosieczny. Albo zamienimy nasze życie w piekło razem, albo cieszymy się życiem, nie zapominając o kompromisie. Trzeciego być nie może.

https://cont.ws/@Mistress/1585536

 

 

 

 

 

 

 

 
G
M
T
Y
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Opcje : Historia : Opinie zwrotne : Donate Zamknij

KOMENTARZE

  • @
    Oj tam, oj tam....
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:19:05
    Wiedziałam, że Pan to doceni. Nie ukrywam.
    Z niedocenianych kobiet rodzą się feministki.
  • :) 5*
    Pozdrowienia
  • :))
    „Powiem wam również, że czasem dla usprawiedliwia przemocy używana jest nawet magiczna formuła: uczył dla sprawy. Podobno oszukiwała (lub próbowała) lub nie wypełniała swoich matczynych obowiązków, piła, nie spędzała nocy w domu. Lub coś takiego. Ale w tych przypadkach mężczyzna ma niejako prawo do wyrażania niezadowolenia, jak mu się podoba. Choć i pięściami. A od kobiety w takich przypadkach wymaga się delikatności, patrząc mu w oczy i płacząc. Bądź tak bajecznie miły, Misza, nie pij lub: idź, mój Miszenka w końcu do pośredniaka. Ciężko mi samej pracować już piąty rok. Wolni ludzie mogą swobodnie chodzić, więc idź.”

    Ś w i e t n e !!
  • 5* Istnieje teoria, że kobiety dobierają mężczyzn na wzór
    własnych ojców i często powtarza się obraz rodzinny do tego wyniesionego z domu. Dzieci wychowane w domach gdzie jest przemoc, bardzo często mają problemy identyfikacji płciowej. Znam kobietę, której ojciec był brutalny, bała się mężczyzn od dzieciństwa i nie szukała związku z mężczyzną.
  • @Anna-PK 15:32:28
    Niechby pił i bił, ale żeby był.
  • Dlaczego kobiety wybierają takich?
    Sadystów i podobno też nie kumatych
    To jest zastanawiające zagadnienie
    Bo to jest fakt ,a nie jakieś tam zrzędzenie

    Wybierać pijaczka byle nie być samą
    To nie przystoi, kiedy chce się być damą
    Trzeba zastosować testy, bez uczucia
    By po kilku latach mieć inne odczucia
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:33:30 Bardzo ciekawe stanowisko.
    "Niechby pił i bił, ale żeby był."
    Czy to znaczy kobieta sama sobie winna?
  • @Autorka
    Jak wynika z tekstu, autorka jest zdrowa i nie ma większych kłopotów w życiu.
    Tak trzymać!
    Życzę dużo zdrowia.
  • @JAM.M 16:54:29 Ciekawe zjawisko to mężczyzny stanowisko.
    Nawet pobożny wzdycha: "Boże!
    Mężczyzna winnym być nie może."
  • ..nie zapominając o kompromisie
    i nierozerwalności małżeństwa.

    Nie ma innej opcji.
  • @ Autorka
    "Rozmawiają dwóch facetów - Podoba Ci się moja żona - Tak. - To ukrój sobie jeszcze kawałek"

    Szanowna Fretko, przeginasz - żony się nie kroi.

    A cały wygląda jakby większość małżeństw to było jakieś pato.

    Ale 5* dam. Za poruszenie tematu.

    Pozdro!

    @---->>>>>>>---------------------------
  • @Jasiek 17:47:02
    Chyba to jest jakieś nie za bardzo szczęśliwe tłumaczenie z angielskiego, bo tam zdaje się "like" można używać w sensie "lubić", ale i "smakować". Bo tu aż się prosi o to, żeby ukroić sobie kawałek, skoro "Ci smakuje" (a nie "podoba się"). Bo po polsku tak się nie mówi, chyba że w jakiejś nowomowie, której nie znam.
  • @Anna-PK 17:09:29
    Możesz mnie osądzać krytycznie
    Lecz wiem, że nie było lirycznie
    Gdy mąż prał i gotował dzieciom
    Matka sadystka żyła siecią

    Wiele moje oczy widziały
    A sadystów izolowały
    Biedne kobiety cierpieć chciały
    Dzieci ojca pijaka miały
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże
  • @JAM.M 18:05:01
    A gdzie jest przepis co zabrania mężowi robić gotowania?
    Dziś mąż nie sieje i nie orze, to nawet pranie zrobić może.
    A czemu w sieci mają się produkować tylko mężczyźni wierszokleci?
  • @rumpelsiltskin 17:55:00
    W sumie z tym tłumaczeniem to chyba masz rację.
    Ale przyszła mi jeszcze do głowy większa perwersja: może wcale nie chodzi o słowo ukroić, a o słowo na "r"...
    Ale już może nie będę rozwijał tematu ;-)

    Pozdro!
  • @Rebeliantka 17:17:04
    A że tak nieśmiało spytam, czy jest tam miejsce na jakieś uczucia? Jedno co mnie zastanawia w tym poście, to zupełny brak uczuć. Co jest to wszystko warte bez uczuć? A może to przeżytek? Albo sprawa przereklamowana?
  • @Anna-PK 18:35:07
    "Dziś mąż nie sieje i nie orze..."

    Straszna u Pani posucha ;-)))

    @--->>>>>>--------------------------
  • @Jasiek 19:00:44 ;)
    Ja po próżnicy, nie zdradzam tajemnic łożnicy. ;)
  • na wszystko jest wyjście;
    Tak się zastanawiam; po cholerę jaśnistą ludzie wiążą się jakimiś umowami małżeńskimi wiążącymi ich na całe życie i potem tak przeokrutnie cierpią, ledwo znosząc się na wzajem. Nie lepiej zawierać jakieś krótkoterminowe barterowe umowy typu śmieciowego o dzieło. Na przykład: ja ci udostępnię 5-cio krotnie swoje narządy płciowe w celach terapeutyczno rekreacyjno reprodukcyjnych, nagotuję garnek bigosu na 10 porcji i ostrzygę ci włosy, a ty mi w zamian wymienisz wykładzię w sypialni, naprawisz cieknącą spłuczkę w kibelku i zabierzesz w weekend do ZOO . :-)
  • @Nibiru 19:26:30
    Jeżeli chodzi o rozrywkę i rekreację, to są takie specjalne miejsca, gdzie można uprawić rozrywkę i rekreację w ten sposób.
    Z tą reprodukcją jednak bym uważał, bo wtedy można nabawić się funkcji bankomatu dla, co by nie powiedzieć, osób obcych...
  • @Anna-PK 18:35:07
    Nie chodzi o to że to czynił
    Tyle że obrywał też cięgi
    On świata biedaczek nie winił
    Lecz chciał żyć z dziećmi bez udręki

    Sam sobie jestem Panem wolnym
    Nie cierpię szykan, robię co chcę
    We wszystkim jestem już spokojnym
    Swojej pychy także nie łechcę
    PS.
    Nie było sieci internetowej
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże
  • @rumpelsiltskin 19:34:40
    Mi chodziło o zrobienie "zakupów" pod jednym dachem jak w supermarkecie, a nie latanie zimą po mieście za każdym towarem w inne miejsce. Ponadto przy hurcie można wynegocjować lepsze warunki.
    Co do funkcji bankomatu przy reprodukcji; to jeśli dwoje zdecydujei się mieć razem potomstwo to jest oczywiste że powinni wspólnie potem partycypować w obowiązkach i kosztach (wymaga aneksu do umowy) :-)
  • @fretka
    Co do tytułu "Doprowadziła..."

    Doprowadzić w islamie Głowę Domu do szału, może kobieta tylko raz w swoim życiu. Muzułmanin się nie cacka, broni swojego honoru, swojej pozycji i idzie na całego. Poza tym do takich sytuacji dochodzi w porównaniu ze zdarzeniami w małżeństwach europejskich, stosunkowo rzadko.

    Zwyczaje islamu zalecają wręcz bić żonę codziennie, dla zdrowia psychicznego małżeństwa i pokoju w rodzinie. Obserwując rodziny tureckie, wnioskuję, że ten zwyczaj jakoś się tym kobietom podoba, lub po setkach lat przystosowały się do codziennej porcji bicia.

    Rodziny muzułmańskie są trwałe, o stałej hierarchii, zapewniającej ochronę przed światem zewnętrznym. W tych małżeństwach nie ma miejsca na zdradę małżeńską. Turki wiedzą, że żona to nie towar z domu towarowego.
    Patrzę na cywilizację semicką z podziwem, ich przepisy rodzinne odpowiadają psychice kobiet i mężczyzn.

    P.S.
    Widzę, że czytelnicy nie kojarzą linka u dołu, jako źródła.
    Pewnie nie czytają do końca.
    Ludziom trzeba pisać, że chodzi o tłumaczenie tekstu ze źródła:
    https://morena-morana.livejournal.com/1054619.html

    Wtedy otrzymujesz fretka odpowiednie brawa za udany wybór i tłumaczenie.
  • @Nibiru 19:45:47
    Ależ są też specjalne miejsca "pod jednym dachem", gdzie można uczęszczać. Wcale nie trzeba "latać po mieście za towarem".
    A co do problemu utrzymania potomstwa, to wkład finansowy taki, jaki kontakt z dzieckiem. Jeżeli ten kontakt jest zerowy, opłata powinna być odpowiednia. Wielu rodziców utrudnia kontakt z dziećmi byłym partnerom, ale o kasę walczą jak lwy. Najczęściej z dobrym skutkiem, w każdym razie coraz lepszym (jak fama odpowiedniego resortu niesie).
  • @rumpelsiltskin 19:55:50
    cyt.: "Ależ są też specjalne miejsca "pod jednym dachem", gdzie można uczęszczać. Wcale nie trzeba "latać po mieście za towarem"

    To w tych "miejscach" można odpracować usługi. Mogą też nagotować bigosu i ostrzyc. Nie wiedziałem. :-)
  • @Nibiru 20:02:52
    Full service. Nasz klient, nasz pan.
  • @Anna-PK 17:06:17
    Sama sobie wybrała - to i ma.
    Przecież to kobiety wybierają...
  • @Jasiek 17:47:02
    Oj tam - czyżby kobiety były niejadalne, seksisto jeden?
  • Przemoc fizyczna, ze strony kobiet
    "Mężczyźni są bardziej podatni na przemoc fizyczną, a kobiety są bardziej podatne na emocjonalne znęcanie się: będą ranić, nękać, bzyczeć."

    Kobiety też atakują, ponieważ są słabsze, mogą kompensować to narzędziami.
    Mężczyźni rzadko się skarżą i dlatego powierzchowne statystyki nie są dobrym źródłem.

    Lepszym źródłem są dane z pogotowia, gdzie ofiary sie udają z konieczności a nie z wyboru, oraz anonimowe sondaże.

    "When physical aggression is the subject of inquiry, studies consistently find that as many women self-report perpetrating this behavior as do men; some studies find a higher prevalence of physical aggression committed by women (for a review see Archer, 2000). For example, the National Family Violence Survey (Straus & Gelles, 1990), a nationally representative study of 6,002 men and women, found that in the year before the survey, 12.4% of wives self-reported that they used violence against their husbands compared to 11.6% of husbands who self-reported using violence against their wives. Furthermore, 4.8% of wives reported using severe violence against their husbands, whereas 3.4% of husbands reported using severe violence (Straus & Gelles, 1990). Studies with college samples also find that men and women commit similar rates of physical aggression (Cercone, Beach, & Arias, 2005) or that a higher prevalence of women commit physical aggression (Straus, 2004)."

    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2968709/
  • @rumpelsiltskin 18:58:50
    Określenie małżeństwa w kodeksie kanonicznym

    Małżeństwo w języku łacińskim nosi nazwę matrimonium, która wywodzi się od słów mater (matka) i munus (obowiązek); drugą nazwą jest coniugium od commune iugum (wspólny ciężar, trud). Polska nazwa małżeństwo może się wywodzić (według Brűcknera) od wyrazów słowiańskich „mał" - układ („na mał" - uroczyście) i „żena", co mogło oznaczać „uroczyste pojmowanie kobiety przez mężczyznę". Modestinus, wybitny prawnik rzymski z III w. po Chr. określił małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety, będący 22 zespoleniem na całe życie, powodujący współudział w prawach boskich i ludzkich. Według Instytucji cesarza Justyniana (VI w.) małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety obejmującym niepodzielną wspólnotę życia. Z tych określeń wynika, że małżeństwo u Rzymian było pojmowane jako trwały związek jednego mężczyzny z jedną kobietą, zobowiązujący do pełnej wspólnoty życia i powodujący określone skutki prawne. Przyczyną sprawczą małżeństwa była zgoda małżeńska. Takie określenie małżeństwa upowszechniło się w średniowiecznej nauce prawa kanonicznego. Zmodyfikowali je wykładowcy prawa. KPK z 1917 r. nie podawał definicji małżeństwa.

    Kodeks Jana Pawła II, w oparciu o naukę Soboru Watykańskiego II, stwierdza, że małżeństwo jest przymierzem, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia, skierowaną ze swej natury ku dobru małżonków oraz zrodzeniu i wychowaniu potomstwa; zostało ono między ochrzczonymi podniesione przez Chrystusa do godności sakramentu (kan. 1055 § 1; por. FC 68). Z tej racji u chrześcijan nie może istnieć ważna umowa małżeńska, która tym samym nie byłaby sakramentem.
  • @Rebeliantka 20:36:40
    No to teraz należy znaleźć w prawie kanonicznym definicję pojęcia "przymierze". Wtedy zobaczymy, czy jest tam miejsce na uczucia, czy to jest tylko umowa (geszeft).
    Poza tym, prawo kanoniczne dotyczy tylko katolików, a problem wydaje się szerszy i bardziej uniwersalny.
  • @rumpelsiltskin 20:47:36
    Najistotniejsze jest - w kontekście postawionego przez ciebie pytania - że chodzi o dobro obojga małżonków. Uczucia przemijają, a wspólnota całego życia skierowana ku dobru trwa.

    A co do drugiej kwestii, to (jw. przypomniano) u mądrych prawodawców Rzymian małżeństwo też było pojmowane jako trwały związek jednego mężczyzny z jedną kobietą, zobowiązujący do pełnej wspólnoty życia i powodujący określone skutki prawne.
  • @A gdzie równouprawnienie?
    Dobrze, że tekst dotyczy mężczyzn zza wschodniej granicy.

    A będzie coś dla równowagi,
    o przemocy psychicznej kobiet wobec mężczyzn w Polsce?

    Wszak w Polsce panuje czysty matriarchat.

    https://swiadomosc-zwiazkow.pl/niepoprawne-politycznie-meskie-spojrzenie-kobiety-zwiazki/

    "Męskie spojrzenie na związki, kobiety, psychologię, prawa mężczyzn i system w nie zawsze niepoprawnie politycznym wydaniu!"

    "Nie akceptuje się żadnych inicjatyw uświadamiających o toksycznej kobiecości"

    "Nie widzimy inicjatyw pomagającym mężczyznom i ojcom tam, gdzie mają gorzej, gdy kobietom pomaga się w każdym aspekcie i nazywa to równością. A przecież częściej:

    -dotyczą nas wypadki w pracy w ponad 90% przypadków
    -bezdomność w 4/5 przypadków

    -- krócej żyjemy, dłużej pracujemy, a profilaktyka chorób (w tym raka) jest znikoma, gdy ogromne nakłady płaci się np. na raka szyjki macicy
    -- jesteśmy ofiarami przemocy psychicznej ze strony kobiet (bardzo słabo poznany temat, jest o nim cicho medialnie, a więc istnieje ciche przyzwolenie)
    -- dotyczy nas alienacja rodzicielska ze strony matek (głównie po rozwodach, z zemsty i nie ma za to kar)
    -- jesteśmy ofiarami fałszywych oskarżeń (np. o przemoc domową, gwałty, molestowanie i nie ma za to wymiernych kar)
    -- uzyskujemy mniejsze poważanie w kobiecych zawodach
    -- wykonujemy najmniej prestiżowe, najmniej płatne, najcięższe i najbardziej ryzykowne prace, a mimo to mówi się tylko o zawodowych problemach kobiet w dostępie do stanowisk kierowniczych tak naprawdę też niedostępnych dla szerszego grona mężczyz
    -- uzyskujemy mniej akceptacji, gdy okazujemy słabości, jesteśmy chorzy (depresja), czy okazujemy emocje, co może prowadzić do przemocy (z tym się walczy, ale niekoniecznie patrząc na przyczyny!), uzależnień, a także samobójstw, których popełniamy od 5 do 8 razy więcej, niż kobiety (i nie ma programów zapobiegawczych
    -- nie ma programów dla ojców (pomimo wmawiania, że jesteśmy gorszym rodzicem i to kobiety po rozwodzie w ponad 9/10 przypadków dostają autorytarnie dziecko pod opiekę
    -- brak programów dla mężczyzn chcących uzyskać wyższe wykształcenie (w końcu kobiety uzyskują je częściej)"
  • Oj kogoś coś boli
    Ale moja rodzicielka wspominała że mój już nieżyjący ojciec na początku usiłował partnersko uczestniczyć w gospodarstwie domowym. Ale moja młoda naiwna zakochana matka usiłowała pyłki z podłogi sprzed ubóstwianym zdmuchiwać. W końcu kobieta potrafi zrobić lepiej i szybciej. Kilka lat później zaniechał prób. A długo płacił ówczesne bykowe.
    Dopiero teraz dziewczyny z pokolenia nowego milenium rozumieją partnerstwo inaczej ale w zupełnie druga stronę. Mianowicie za trud rodzenia i opiekę nad gospodarka domową należy im się wolność od pracy zarobkowej. Inna sprawa to mamusie co to opiekują się skarbem że w wieku dorosłym skarpetek nie potrafi ręcznie wyprać czy niewymowne wyprać . A pralka to coś nieznanego i niegodnego skarbusia łącznie z odkurzaczem.

    BABY SAME SOBIE JESTEŚCIE WINNE
  • @Anna-PK 17:06:17
    To wspominka z tych złych dni kiedy z męskich roczników poborowych wracało tylko kilka kilkanaście procent. Na przykład rosyjskich bodajże od 18 do 23 zostało caałe 2 %
  • @fretka
    No tak " wierne są " pomijając gamoni sadystów .Salute .
  • @Rebeliantka 20:36:40
    "Polska nazwa małżeństwo może się wywodzić (według Brűcknera) od wyrazów słowiańskich „mał" - układ („na mał" - uroczyście) i „żena", co mogło oznaczać „uroczyste pojmowanie kobiety przez mężczyznę".

    Mam prostszą hipotezę: małżeństwo = mąż+żena=mążżeństwo.

    "Żena" do dziś w wielu językach słowiańskich oznacza "kobietę" (np. "kobieta" po rosyjsku to "żensina" ros. Же́нщина).
    "Mąż" = skrót od "mężczyzna" (wiadomo).
  • Jeżeli
    żona po nocy poślubnej zapytałaby :
    Pensję tez masz taką małą ?
    to wolałbym dostać w pysk....
  • RAJ
    Pojęcie niejednoznaczne.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY